Samorządowe Przedszkole nr 151 z oddziałami integracyjnymi w Krakowie
Strona głowna  /  SŁONECZKA
SŁONECZKA

 

 

 

TYDZIEŃ III (30 MARCA - 3 KWIETNIA)

 

 

Wiosenne Przebudzenie. Powroty ptaków.

• wzbogacanie wiadomości na temat zmian zachodzących w przyrodzie,

• wzbogacanie wiedzy o ptakach, 

• rozwijanie umiejętności wypowiadania się na określony temat, 

• rozwijanie sprawności manualnej.

• utrwalanie nazw kolorów,

• ćwiczenie umiejętności liczenia i porównywania,

 

Słuchanie opowiadania E. Stadtmüller Witaj, wiosno!

– Kiedy ta wiosna w końcu przyjdzie – marudziła Ada.

– W przedszkolu już dawno śpiewamy o niej piosenki, wycinamy kolorowe

motylki i kwiatki, a ona nic. 

– Jak to: nic – oburzył się tato. –  Wiosna pracuje pełną parą, aby wybuchnąć

zielenią, gdy tylko spadnie pierwszy ciepły deszcz. 

– Jakoś tej pracy nie widać – skrzywił się Olek. – Wszędzie szaro, buro i ponuro…

– Chyba ktoś tu nie umie patrzeć uważnie… – pokręcił głową tato.

– Jeśli ubierzecie się w pięć minut, to zabiorę was do parku na wyprawę

detektywistyczną. Będziemy tropić ślady wiosny. Zgoda?

– Zgoda! – zawołali bardzo zgodnie Ada i Olek. 

Trzeba przyznać, że parkowe alejki, tonące w marcowej mgle, nie wyglądały

najlepiej. Odrapane ławki, pusty plac zabaw, błoto pod nogami. 

Olek już miał zaproponować powrót do domu, gdy tato zawołał:

– STOP! Na prawo patrz! – Ale na co patrz? – nie zrozumiała Ada.

Tato bez słowa wskazał parasolem na parkową sadzawkę. Tuż przy pustym

łabędzim domku, na wierzbowych gałązkach bieliły się najprawdziwsze na świecie…   

–  Bazie! – wrzasnął Olek. – Zobaczyłem je pierwszy, punkt dla mnie!   

Ada była niepocieszona. Na szczęście sokole oko taty dojrzało kolejny,

niezaprzeczalny znak wiosny. Podczas gdy Olek wypatrywał ptaków na drzewach,

tato dyskretnie przytrzymał Adę za kapturek kurtki i oczami wskazał wijącą się

pośród burej trawy ścieżkę. Ada pobiegła nią i po chwili wszyscy usłyszeli

jej radosny okrzyk: 

– Mam! Mam drugi znak wiosny! Remis! Teraz dopiero Olek zauważył malutkie

żółte kwiatuszki, których rozczochrane główki pojawiły się nie wiadomo skąd

tuż nad ziemią.  

– To podbiał – wyjaśnił dzieciom tato. – Bardzo pożyteczna, lecznicza roślinka.

– A co ona leczy? – chciała wiedzieć Ada. 

– Wiosenne katarki, marcowe chrypki i kaszelki… – odparł tato.

– Oj, chyba zbiera się na deszcz, więc lepiej wracajmy, żebyśmy nie musieli się

nią kurować. 

Droga do domu – niby taka sama – okazała się pasmem radosnych odkryć. 

– Pąki na żywopłocie! – meldował Olek. 

– Zielony listek, o tu – na klombie! – nie dawała za wygraną Ada. 

– Przebiśniegi!!! – wykrzyknęli równocześnie na widok całej kępy ślicznych

białych kwiatuszków rosnących na trawniku, tuż obok ich własnego domu. 

– Jak widzicie, wiosna wcale się nie leni – uśmiechnął się tato.

– Trzeba tylko umieć patrzeć.

 

Rozmowa kierowana na podstawie opowiadania  : 

− Na co narzekały dzieci?     

− Jaką propozycję złożył tata Adzie i Olkowi? 

− Jakie zwiastuny wiosny dzieci zauważyły w parku? 

− Czy w waszej okolicy można zobaczyć już jakieś zwiastuny wiosny?

 

Opowiadanie o obrazku. Albumy przyrodnicze, książki z ilustracjami, obrazki.

Dzieci opowiadają, po czym można poznać, że na omawianym obrazku jest

przedstawiona wiosna (kwiaty, ubiór dzieci itp.).

 

Ćwiczenia grafomotoryczne Wiosna. Dziecko i rodzic  siadają jedno za drugim, w niewielkiej odległości od siebie, tak aby miały możliwość kreślenia na swoich plecach. R. prosi, aby narysować na plecach sąsiada oznaki wiosny: słońce, chmurę, deszczyk, kwiatek, płotek, trawę. Potem to samo można wspólnie narysować na kartce.

 

Zabawa dydaktyczna Liczenie nasion. Patyczki do lodów lub pęsety, nasiona: grochu, fasoli, bobu, kukurydzy.                                              R. rozsypuje na stoliku wymieszane nasiona: grochu, fasoli, bobu. Dzieci za pomocą patyczków lub pęset rozdzielają je na poszczególne rodzaje, opisują różnice w ich wyglądzie, wielkość, kolor, kształt. Następnie segregują nasiona zgodnie z poleceniami R., układają z nich szeregi, określają na oko, których jest więcej, i sprawdzają, np. łącząc je w pary. Liczą ziarna z poszczególnych grup i mówią: Tu jest więcej, a tu jest mniej. Tworzą rytmy – powtarzające się czteroelementowe sekwencje: groszek – fasolka – bób – kukurydza. Układają kwiatki, np.: kładą ziarna grochu wokół ziarna bobu i odwrotnie, oraz liczą płatki i mówią, których jest mniej.

 

Słuchanie wiersza B. Szelągowskiej Kotki i kotki. (Wazon z baziami lub ilustracja)

Mleka nie piją i nie biegają.

I – jak to kotki – futerka mają. 

Lecz – dziwna sprawa – na drzewie rosną: 

szare, puchate... I tylko wiosną!

 Patrzcie – na stole wazon z baziami!

A gdzie są kotki? Zgadnijcie sami!

R. recytuje wiersz i wskazuje wazon z baziami lub obrazek. Omawia utwór,

tłumaczy podwójne znaczenie słowa kotki. 

 

Zabawa matematyczna Pestki dyni. Pestki dyni (w łupinach i bez nich), talerzyk plastikowy dla  dziecka.   

R. rozdaje dzieciom pestki dyni w łupinach i pyta, czy wiedzą, co to jest. Pokazuje również pestki bez łupinek i zachęca do ich próbowania oraz określenia, jakie one są (smaczne, zdrowe, twarde). Następnie prosi dzieci, aby pogrupowały pestki po 4 (5) na swoich talerzykach i przeliczyły, ile mają takich grupek. 

 

Praca plastyczna Wiosenne kotki. Kolorowe kartki z bloku technicznego, brązowa farba, pędzle, klej (magic), pestki dyni w łupinach. Dzieci wybierają sobie kolorowe kartki, które będą tłem pracy, i malują na nich gałęzie wiosennej wierzby. Doklejają do nich pestki w łupinach jako bazie. Z pomocą R. przeliczają bazie na każdej gałązce. Prace odstawiają do wyschnięcia. 

 

Ćwiczenie małej motoryki – lepienie bazi z plasteliny. Plastelina, podkładki. Dzieci lepią z plasteliny wałeczki, które będą gałązkami. Następnie toczą małe, białe lub szare, kuleczki, które przylepiają do gałązek z plasteliny.

 

Ćwiczenia oddechowe Dwa wiatry. Kawałki zielonej krepiny, nożyczki.  R. rozdaje dzieciom kawałki zielonej krepiny i prosi, aby ją nacięły, tnąc wąskie paseczki, tworząc w ten sposób trawę. Przypomina o prawidłowym torze oddechowym: wciąganie powietrza nosem, a wypuszczanie ustami. Następnie dzieci dmuchają na swoje trawy, na zmianę: lekkim strumieniem powietrza (mały wiatr) i silnym strumieniem powietrza (silny wiatr).

 

Zabawa dydaktyczna utrwalająca nazwy pierwszych wiosennych kwiatów. Kolorowe obrazki pierwszych wiosennych kwiatów: krokusa, przebiśniegu, sasanki, żonkila, tulipana, hiacynta. R. pokazuje obrazki kwiatów, podaje ich nazwy. Rozkłada w widocznym miejscu, a dzieci nazywają ich kolory. Następnie R. wywołuje nazwę kwiatka, a dziecko podaje jego kolor:  krokusy - fioletowe, przebiśniegi - białe, sasanki - niebieskie, żonkile – żółte, tulipany – czerwone, hiacynty – różowe.

 

Ćwiczenie grafomotoryczne Tulipan. Wykropkowany rysunek tulipana, kredki.  Dzieci łączą kropki, a następnie kolorują powstały rysunek.

 

 

Słuchanie wiersza K. Datkun-Czerniak Wiosna.

Wiosna w zielonej sukience

nogami bosymi stąpa.

 I gdzie stopę stawia,

 tam… to chyba czary –   

wiosenny kwiat zostawia.  

Po spacerze wiosny

świat zmienia się cały.

Ptaki wśród zieleni radośnie śpiewają,

 motyle fruwają,  

świerszcze cicho grają.

 Kwiaty kolorowe

 wśród traw zakwitają

Gdyby nie ty, wiosno,  

i te twoje czary,

to świat byłby pewnie

i smutny, i szary.

 

Zabawa matematyczna na podstawie wysłuchanego wiersza.   

Obrazek, np. tulipana (z sześcioma doczepianymi płatkami).  R. prezentuje obrazek kwiatka bez płatków. Pyta: Czego mu brakuje? Dokleja (może to zrobić np. za pomocą taśmy mocującej) dwa płatki, a dziecko je przelicza. Następnie dokleja kolejne płatki, i dziecko ponownie je przelicza. R. mówi: Wiosną wieje wiatr. Zdmuchnął dwa płatki. Ile ich teraz jest? Działania można modyfikować zgodnie z możliwościami i zainteresowaniem dzieci.  

 

Zabawa twórcza Czerwony jak... R. podaje nazwę koloru, a wskazane dziecko – przykład czegoś, co kojarzy mu się z tym kolorem (np. czerwony jak... tulipan, zielony jak... trawa).

 

Słuchanie opowiadania A. Widzowskiej Powrót bociana.

Olek pojechał na kilka dni do babci i dziadka. Pogoda była piękna, a w powietrzu

czuło się zapach nadchodzącej wiosny. Nadchodził czas powrotu ptaków, które

odleciały do ciepłych krajów.   

– Widzisz, co jest na dachu stodoły u sąsiada? – zapytał dziadek. 

– Jakieś gałęzie. Dlaczego są tak wysoko? – zapytał chłopiec. 

– To jest gniazdo bociana. 

– Dziadku, tam nikogo nie ma.   

– Jego mieszkańcy na pewno są teraz na łące i szukają pożywienia. 

– Szkoda, że nie mamy wysokiej drabiny. Ja bym tam wszedł – powiedział chłopiec.   

– Mogłyby się nas wystraszyć i opuścić gniazdo. Nie wolno przeszkadzać ptakom. 

– Nie widać ani jednego bociana. Może zostały w Afryce? 

– Z pewnością wróciły. Wkrótce z jajek wyklują się małe bocianiątka. A może

nawet już się wykluły. 

– I one też kiedyś odlecą?   

– Tak, kiedy trochę podrosną i nabiorą sił.   

– Ja bym tak nie umiał, chociaż już urosłem – stwierdził Olek. 

– Ja też nie – odparł ze śmiechem dziadek. – Brakuje nam skrzydeł. 

– I dziobów – dodał chłopiec.  Po drodze dziadek opowiadał Olkowi o ptakach,

które odlatują przed nastaniem zimy, i wymienił czajki, jerzyki, słowiki, szpaki,

skowronki, żurawie, jaskółki i bociany.

– Jerzyki? – zdziwił się chłopiec. – Przecież jeże nie latają! 

– Jerzyki to gatunek ptaków. Tylko nazwa jest podobna, choć inaczej się ją zapisuje. 

Nagle nad ich głowami przeleciał bocian, a potem drugi. Wylądowały prosto w gnieździe. 

– Miałeś rację, dziadku! – zachwycił się Olek. – Już są! Skąd wiedziałeś?     

– Wczoraj słyszałem ich klekotanie: kle, kle, kle.       

– Kle, kle, kle! – powtórzył Olek. Po powrocie do domu babcia poczęstowała ich pyszną szarlotką, a kiedy usłyszała historię o bocianach, od razu znalazła kolorową książkę i przeczytała Olkowi wierszyk:

Kle, kle  Klekotaniem zbudził bociek  całe gniazdo swoich pociech.   Kle, kle dzwoni w ptasich główkach  niczym głośna ciężarówka!

– Znowu tatko tak klekoce,  że zarywa boćkom noce?

Czemu tatuś nasz kochany  taki dziś rozklekotany? Bocian skrzydłem dziób zasłania,   sen miał nie do wytrzymania!

– Ach, obudźcie mnie już, błagam,  bo was chciała połknąć żaba!

 

Rozmowa kierowana na podstawie opowiadania

− Dokąd pojechał Olek?

− Gdzie miał swoje gniazdo bocian?

− W jaki sposób przychodzą na świat małe bociany?

− Po czym dziadek poznał, że przyleciały bociany?

− Jakie ptaki odlatują na zimę do ciepłych krajów i wiosną wracają do Polski?

 

Zabawa dydaktyczna Kolorowe ptaki. Zdjęcia ptaków powracających wiosną, kolorowe żetony lub papierowe koła w tych samych kolorach co ptaki. Dzieci oglądają zdjęcia ptaków i razem z R. podają ich nazwy. Ich zadaniem jest dobranie kół lub żetonów odpowiadających kolorom ptaków i podanie nazw kolorów. Trudniejsza wersja tej zabawy (dla 4-latków) polega na odgadnięciu, jaki to ptak, na podstawie kół wybranych przez R. Dziecko ma wskazać na zdjęciu ptaka, który ma te kolory. Nie musi podawać jego nazwy (wtedy dopowiada ją R.)

 

Wyszukiwanie obrazków bociana wśród innych obrazków. Obrazki: bociana oraz innych zwierząt i albumy przyrodnicze z ptakami.

R. prosi, aby dzieci wyszukały obrazki przedstawiające bociana wśród dostępnych obrazków zwierząt.  

 

Zabawa ortofoniczna Bocianie klekotanie. Gdy R. wysoko podniesie rękę, dzieci głośno naśladują klekotanie bociana. Gdy ją opuści – cichutko klekoczą.

 

Ćwiczenia ortofoniczne z zastosowaniem wiersza B. Szelągowskiej Ptasie trele.             

R. prezentuje wiersz i pyta dzieci: Czym zajmowały się ptaki? Powtarza wiersz, a dzieci powtarzają fragment tekstu: Fiu, fiu, fiu, fi, fi, fi! Jakie piękne dni. 

Znów nastała wiosna! 

Ptaki nadlatują. A co będą robić?   

Gniazda pobudują.

Fiu, fiu, fiu, fi, fi, fi! Jakie piękne dni!

Na drzewach wysoko     

albo w trawie – nisko.

Tak by do swych piskląt 

zawsze miały blisko.

Fiu, fiu, fiu, fi, fi, fi! Jakie piękne dni!

Gdy skończą budować,

jajeczka w nich złożą. 

By było im ciepło,   

na nich się położą.

Fiu, fiu, fiu, fi, fi, fi! Jakie piękne dni!

Wykluły się wreszcie                     

z jajeczek pisklęta     

i każdy maluszek       

te trele pamięta!

Fiu, fiu, fiu, fi, fi, fi! Jakie piękne dni!

 

Improwizacja ruchowa do wiersza.   

R. recytuje wiersz, a dzieci pokazują ruchem jego treść: przylot ptaków, budowanie gniazd, wysiadywanie jajek. Powtarzają sylaby, dbając o prawidłowe artykułowanie głosek.

 

Zabawa ruchowa wzmacniająca mięśnie warg – Dzioby ptaków.  R. zamienia dziecko w ptaszka, który buduje gniazdo i w swoim dziobie nosi trawy i patyczki. Dziecko otrzymuje małą zieloną karteczkę, którą trzyma między zaciśniętymi wargami. Kiedy R. podaje hasło: „ ptaki fruwają” – dziecko naśladuje lot ptaków z rozłożonymi rękami jak skrzydła, na hasło „ptaki budują gniazda”– dzieci się zatrzymują. Zabawę powtarzamy 4 razy. Ta zabawa wspaniale ćwiczy również tor oddechowy, ponieważ dziecko, zaciskając karteczkę wargami, jest zmuszone do oddychania nosem. 

 

Zabawa manualna Robimy gniazdo. Kawałki miękkich gałązek, siano. R. prosi, aby dziecko spróbowało uformować z dostępnych materiałów gniazdo dla bociana.

 

Wykonanie pracy plastycznej Bocian. Pasek białego papieru, kawałek czerwonego papieru na dziób bociana, czarna kredka, klej.                  Dzieci łączą ze sobą klejem początek i koniec białego paska (tak aby wyszło koło). Doklejają papier w kolorze czerwonym (dziób) i rysują w odpowiednim miejscu oczy. Następnie umieszczają bociana w stworzonym wcześniej gnieździe.

 

Zabawa badawcza Co znajdziemy w skorupce jaja? Jaja: kurze, przepiórcze lub inne dostępne (umyte lub naświetlone), talerzyk. Dziecko ostrożnie ogląda jajko i podają związane z nim określenia, np.: małe, duże, twarde, białe, kremowe, nakrapiane, okrągłe, owalne, gładkie itp. R. uderza w skorupkę i wylewa zawartość na talerzyk. Nazywa części jaja: żółtko i białko. Dzieci oglądają skorupki jaja, sprawdzają, czy łatwo da się je pokruszyć, co znajduje się w skorupce od środka, dotykają go delikatnie, sprawdzają konsystencję. Po zajęciach dzieci myją ręce.

 

Praca plastyczna Bociek. Kolorowanka przedstawiająca bociana, czerwony papier kolorowy, klej, czarna kredka. N. rozdaje kolorowanki. Zadaniem dzieci jest wykleić papierem kolorowym dziób i nogi bociana, a odpowiednie fragmenty (np. końcówki piór na skrzydłach) pokolorować na czarno. Praca może dotyczyć także innego ptaka wracającego na wiosnę do Polski.

 

Zabawa z rymowanką – Ene, due, rabe.  R. wylicza za pomocą rymowanki (wskazuje na kolejnych uczestników zabawy): Ene, due, rabe, połknął bociek żabę. Żaba – Tadeusza. W brzuchu mu się rusza. Uczestnik wskazany na końcu rymowanki wydaje dźwięk kojarzący się z wiosną, a pozostałe osoby słuchają i odgadują, co to jest, np.: kum, kum – żaba, kle, kle – bocian, kapu-kap – wiosenny deszcz, ćwir, ćwir – wróble, ku-ku – kukułka, fiju, fiju – skowronek, szsz – wietrzyk, itp.

 

Słuchanie wiersza B. Szelągowskiej Wiosenne powroty. Obrazki: skowronka, bociana, jaskółki, sójki, wróbla. R. recytuje (lub czyta) wiersz, w odpowiednich momentach pokazując obrazek właściwego ptaka.

 

Przyszła wiosna, a tuż za nią ptaki przyleciały.

Teraz będą jak co roku gniazda zakładały.

Bocian lubi patrzeć z góry – dom ma na topoli. 

Za to żuraw wśród mokradeł raczej mieszkać woli. 

A jaskółka gdzieś pod dachem gniazdko swe zakłada. 

Zaś kukułka swoje jajka niesie do sąsiada.     

Tyle ptaków powróciło do nas razem z wiosną!   

W dużych gniazdach, małych gniazdkach niech pisklęta rosną!

 

Rozmowa na podstawie wysłuchanego utworu.

− Jakie ptaki są wymienione w wierszu?

− Gdzie znajduje się dom bociana?

− Jak myślicie, co to są mokradła?   

− Gdzie zakłada gniazdko jaskółka? 

− Co robi z jajkami kukułka?     

− Jak się nazywają dzieci ptaków?

 

Zabawa matematyczna Żabki w stawie. Dla każdego dziecka: niebieska kartka w kształcie stawu (owalna), 5 obrazków żabek. R. rozdaje dzieciom niebieskie kartki, a także obrazki żabek. Prosi, aby dzieci umieściły w stawie dwie żabki. Doskoczy do nich jeszcze jedna żabka. Ile jest teraz żabek? R. może modyfikować w dowolny sposób zarówno liczbę dodawanych, jak i odejmowanych obrazków żabek.

 

Rozwiązywanie zagadek M. Smułki, dotyczących ptaków powracających na wiosnę do Polski. Obrazki: bociana, skowronka, jaskółki, kukułki. Dziecko, które zna odpowiedź, podnosi rękę, odpowiada i wskazuje odpowiedni obrazek.

 

Ma długie czerwone nogi, długi dziób.

Choć żabek nie lubi, to czasem je zje. (bocian)

 

Śpiew tego ptaka leci wysoko do słonka, 

bo właśnie wołamy na wiosnę... (skowronka)

 

Ptaszek ten nie jest duży, nie stoi na półkach 

i choć, nie wiem czemu, robi kółka, to wiadomo, że to... (jaskółka)

 

Ptaszek, o którym myślę, boi się huku, 

a oprócz tego często woła: kuku, kuku. (kukułka)

 

Karty pracy dla dzieci : kliknij

 

 

TYDZIEŃ II (23-27 MARCA)

 

Marcowa pogoda – w marcu jak w garncu

• wzbogacanie wiadomości na temat przyrody i zjawisk atmosferycznych, 

• rozwijanie koncentracji uwagi,

• pobudzanie ciekawości badawczej.

 

Słuchanie opowiadania A. Widzowskiej Marcowa pogoda.

 

– Tato, twoja zupa jest najpyszniejsza na świecie! – powiedział Olek,

   prosząc o dokładkę.                      

– Bardzo się cieszę, że ci smakuje – odparł tata, mieszając w wielkim garze.                                                 

– Nauczysz mnie gotować taką jarzynkową zupę?                                                                                  

– Proszę bardzo. Potrzebne będą warzywa: marchewka, seler, por, korzeń

   pietruszki, kalafior lub brokuł, zielony groszek…             

– Ojej! Aż tyle? – zdziwił się chłopiec.

– Tak. To dzięki warzywom zupa jest taka pyszna.

– I zdrowa – dodał Olek. 

– A na drugie danie będą dzisiaj twoje ulubione naleśniki z masą jabłkową –

   tata uśmiechnął się do synka.

– Mniam!

Tego dnia Ada z mamą pojechały w odwiedziny do cioci, więc po obiedzie

i krótkiej zabawie Olek poprosił tatę o wyjście na spacer.  Dobrze, ale musimy

się ciepło ubrać, bo pogoda zmienia się z minuty na minutę – odparł tata. 

 – Przecież świeci słońce. Nie chcę żadnej kurtki i czapki – stwierdził Olek,

  wyglądając przez okno. – Jest wiosna.   

– Synku, jest dopiero marzec i może nawet spaść śnieg.

– Śnieg? Tato, przecież za chwilę przylecą bociany. Nie może im napadać do

gniazda! – oburzył się Olek. 

 – Jest takie przysłowie o pogodzie: „W marcu jak w garncu”, czyli w garnku

– wyjaśnił tata. Chłopiec nie bardzo rozumiał, co to znaczy. Samodzielnie zasznurował buty, bo nauczył się tego w przedszkolu. Nie chciał jednak założyć ani kurtki, ani czapki. Na dworze świeciło ciepłe słońce. Ptaszki świergotały radośnie i przenosiły w dziobkach gałązki, puch i suchą trawę do budowy gniazd. Olek z tatą dotarli na plac zabaw, ale w tej samej chwili na niebie pojawiły się ciemne chmury. Momentalnie zrobiło się zimno, wiatr rozkołysał drzewa i huśtawki, a krople deszczu zaczęły bębnić po zjeżdżalni dla dzieci. Na szczęście tata miał w torbie kurtkę i czapkę Olka i szybko ubrał synka. Schowali się pod daszkiem, czekając na poprawę pogody. Deszcz jednak zrobił im psikusa i zamienił się w… kulki. 

– Tato, z nieba spadają lody! – zawołał chłopiec, kładąc na rączce zimną kuleczkę.

 – To jest grad – wyjaśnił tata. – Lodowe kulki. Musimy to przeczekać.

Po pewnym czasie niebo znów zrobiło się błękitne, słońce wystawiło promyczki i ogrzało zmarznięte buzie. 

– Widzisz, mówiłem! „W marcu jak w garncu”, czyli pogoda pełna niespodzianek: raz słońce, raz grad, raz spokój, raz wiatr… Do wyboru, do koloru – zaśmiał się tata.

– Zupełnie jak w garnku z twoją zupą. Groszek i marchewka, seler i…

– Rzodkiewka! – dokończył rymowanie tata.

A wieczorem, kiedy Ada z mamą wróciły do domu i usłyszały o przygodzie z gradem, mama wymyśliła wesołą piosenkę: Zupa z jarzynek dobra na wszystko. Bocian już wrócił, stoi nad miską. I w swoim gnieździe woła radośnie: 

 – Nalejcie zupy zmarzniętej Wiośnie

 

Rozmowa kierowana na podstawie opowiadania

Co tata przygotował na obiad?

Dokąd poszli po obiedzie tata i Olek?

Czy Olek ubrał się właściwie, gdy wychodzili na spacer?

Jaka niespodzianka spotkała Olka i jego tatę na spacerze?

Co zrobił tata?

Co znaczą słowa: „W marcu jak w garncu?”

 

Zabawa „ W marcu jak w garncu”

Oglądanie garnków, określanie ich wielkości i dobieranie do nich pokrywek. Garnki różnej wielkości i pokrywki do nich, obrazki – symbole pogody. N. rozkłada garnki różnej wielkości, o różnych wzorach i kolorach, oraz pokrywki różnej wielkości. Prosi dzieci, aby ułożyły garnki w kolejności od najmniejszego do największego oraz dobrały do nich odpowiednie pokrywki. W środku każdego garnka jest ukryty obrazek – symbol pogody. • Odgadywanie symboli pogody.

 

Praca plastyczna Garnek.

 Rysunek garnka narysowany na kartce , plastelina w różnych kolorach. Dziecko wykleja rysunek garnka kawałkami plasteliny. Urywa kawałek plasteliny w dowolnym kolorze, wyrabia go w dłoni i rozcierają opuszkami palców, tworząc kolorowe kółeczka. Po zakończeniu sprząta miejsce pracy, ogląda swój garnek  i myje ręce.

 

Zabawa badawcza Deszczowy eksperyment.

 Miska, dwie szklanki wody, cztery szklanki mąki ziemniaczanej, barwnik spożywczy (opcjonalnie). Rodzic wraz z dzieckiem próbuje najpierw złapać w ręce samą wodę. Następnie wyrabia masę z przygotowanych składników. Dziecko, bawiąc się nad miską (tworząc np. kulki lub kładąc masę na dłoni), obserwuje, co dzieje się z powstałą cieczą.

 

Zabawa badawcza Jak powstaje deszcz?

 Słoik, gorąca woda, talerzyk, kilka kostek lodu. Dziecko obserwuje, jak R. wlewa do słoika gorącą wodę i przykrywa słoik talerzykiem, na którym kładzie kilka kostek lodu. Wspólnie obserwują zjawisko tworzenia się pary wodnej, która w kontakcie z zimnym talerzykiem (kostkami lodu) zaczyna się skraplać.

 

Zabawa badawcza Co tonie, a co nie tonie w kałuży?

 Miska z wodą, kilka lekkich przedmiotów (np.: piórko, łupinka orzecha) i cięższych przedmiotów (np.: drewniany klocek, kamień. Dziecko wrzuca do miski z wodą kolejne przedmioty i wspólnie z R. zastanawiają się, dlaczego część z nich tonie, a część nie.

 

Ćwiczenie graficzne Kropelki.

 Rysunek chmury, a pod nią kilka linii przerywanych, tworzących deszcz, kredki. Rodzic daje dziecku  kartkę. Zadaniem dziecka jest połączenie linii przerywanych i pokolorowanie chmurki.

 

Zabawa muzyczno-ruchowa Taniec z parasolem.

 Nagranie spokojnej muzyki, odtwarzacz CD, parasol. R. zamienia dziecko w parasol. Przy muzyce i z wykorzystaniem parasola pokazuje ruchy, jakie ma wykonywać dziecko: • kołysze zamkniętym parasolem na boki – dziecko, z rękami splecionymi w górze, kołyszą się na boki, • obraca złożonym parasolem dookoła – obracają się wokół własnej osi, • podrzuca parasol rytmicznie w górę – dziecko podskakuje, • otwiera parasol – dziecko rozkłada ręce na boki, • obraca rozłożony parasol – obracają się itd. Na koniec R. zamyka parasol i stawia na podłodze – dziecko opuszcza ręce wzdłuż ciała

 

Eksperymenty plastyczne Mokre na mokrym.

 Kartki, gąbka, miska z wodą, farby wodne, pipety, nożyczki, folia do zabezpieczenia stolików. Dziecko moczy gąbką kartkę, nabierają farbę wodną za pomocą pipety i kapie na pracę. Obserwuje łączenie kolorów i efekt barwny powstałych plam. Po wyschnięciu wraz z pomocą rodzica wycina kształt parasola .i zawieszają prace na tablicy.

 

Zabawa „Odgłosy deszczu”.

Dziecko siedzi na foli budowlanej, która pełni rolę mokrej powierzchni. W zależności od akompaniamentu dziecko wykonuje następujące ruchy: dźwięki ciche - delikatnie naśladuje chodzenie po mokrej ulicy, dźwięki akcentowane – rytmicznie uderza stopami o folię naśladując skoki przez kałużę, dźwięki zagrane szybko – dziecko tupią w miejscu naśladując ucieczkę przed padającym deszczem.

 

Ćwiczenia słuchowe Dźwięki wokół nas.  

Gazeta, torebka foliowa, folia aluminiowa, kredki, pudełko plastikowe, szklanka z wodą, rurka. R. eksperymentuje wraz z dzieckiem z wytwarzaniem dźwięków powstałych przez: darcie gazety, szuranie torebką foliową, stukanie palcem w folię aluminiową, stukanie kredką w pudełko plastikowe, bulgotanie wody w szklance – dmuchanie przez rurkę, zasuwanie suwaka przy bluzie itp. Następnie dziecko siada na dywanie, tyłem do R., słucha dźwięków i je rozpoznaje.   

 

Zabawa Deszczowy masażyk.

Dziecko i rodzic siadają jedno za drugim na krzesełkach ustawionych oparciami na zewnątrz (lub na dywanie w siadzie skrzyżnym). Rodzic siedzący z tyłu wykonuje masażyk na plecach dziecka. Przy powtórzeniu zabawy zamieniają się rolami.  

Na niebie pokazał się mały, biały kłębuszek.    rysują na plecach spiralę,

Psotny wiatr dmuchał mocno             przesuwają palcami obu rąk po plecach,

 dużo chmurek.                             rysują palcami wskazującymi wiele spiralek,                                                                                        

 Chmurki uderzały o siebie i popłakiwały  stawiają kreski w różnych

                                                                 miejscach na plecach,

Z daleka było słychać pomruki zbliżającej się burzy.    uderzają piąstkami,  

Nagle pojawił się błysk.                                               rysują zygzak pioruna,

Wystraszone chmurki zaczęły lać łzy.   uderzają wszystkimi palcami jak

                                                             przy grze na  pianinie,

Rozbiegły się po całym niebie i zniknęły.  przesuwają po plecach wewnętrzną

                                                             stroną dłoni,

Deszcz był coraz słabszy,                    wykonują pojedyncze stuknięcia

                                                             palcami wskazującymi,

a na niebie  rozbłysło słońce.                      koło i promyki.                   

                                                              

Ćwiczenia oddechowe Chmury i deszcz.  

Dla każdego dziecka: słomka, kartka, kredki, krople deszczu wycięte z papieru. R. daje dziecku kartkę i prosi, aby na górze narysowało chmurę, a na dole – trawę. R. układa dziecku na chmurze krople deszczu wycięte z papieru. Zadanie dziecka polega na przeniesieniu kropel deszczu z chmur na ziemię za pomocą słomek. Dziecko przykłada słomkę do kropli, wciąga powietrze, zasysa krople i je przenosi.

 

 

TYDZIEŃ I (16-20 MARCA)

 

Zwierzęta naszych pól i lasów

 

CELE:

• wzbogacanie wiadomości na temat zwierząt i ich środowisk,          

• rozwijanie koncentracji uwagi,                                                 

• rozwijanie umiejętności wypowiadania się na określony temat,                         

 • rozwijanie sprawności manualnej.

 

Ćwiczenia słownikowe Zwierzęta leśne.

Pary obrazków przedstawiających zwierzęta leśne. Rodzic pokazuje

obrazki przedstawiające zwierzęta. Wspólnie z dzieckiem (dziećmi) je

nazywają. Następnie R. prosi dziecko, aby dobrało te same zwierzęta w

pary i nazwało je w liczbie pojedynczej i liczbie mnogiej, np.: jeden lis

– dwa lisy.

 

Ćwiczenie pamięci Jakiego zwierzęcia brakuje?

Obrazki z poprzedniego ćwiczenia. R. rozkłada przeddzieckiem 3 lub 4

obrazki przedstawiające zwierzęta leśne i prosi o ich nazwanie.

Dziecko zamyka oczy, a R. chowa jeden z obrazków. Zadaniem dziecka jest

odgadnięcie,jaki obrazek został schowany.

 

Rozwiązywanie zagadek o zwierzętach.

W czerwonych butach po łące człapie, uciekaj, żabko, bo cię złapie.

(bocian)

Wśród śniegów żyje, ptakiem się nazywa, fruwać nie umie,

za to świetnie pływa. (pingwin)

 

 

Rozmowa kierowana na podstawie opowiadania   

                                                                   

− Dokąd wybrały się dzieci z dziadkiem i babcią?                                                                                                             

− O jaką książkę poprosiła Ada dziadka?                                                                                                                            

− O jakich zwierzętach dzieci rozwiązywały zagadki?

 

LIS

 

Słuchanie wiersza J. Brzechwy Lis.  

Rudy ojciec, rudy dziadek

Rudy ogon - to mój spadek

A ja jestem rudy lis.

Ruszaj stąd, bo będę gryzł

 

 

Słuchanie ciekawostek na temat lisa.

Zdjęcie lisa.                                                                                                 

Lisy mieszkają w lesie, kopią sobie nory lub jamy. Budowa ich ciała jest

podobna do budowy psa. Mają długi ogon, puszyste futro, 4 łapy, a na każdej

łapie 4 palce. Charakteryzują się bardzo dobrym słuchem i dobrym węchem.

Lisy są mięsożerne. Lubią jeść zające, kuropatwy, a czasem podbierają kury

z kurników. Mają szpiczaste uszy, a ich pysk jest w połowie rudy, a w połowie biały.

 

Praca plastyczna

Lis.                                                                                                                                                        

Białe talerzyki papierowe, gotowe elementy lisa: uszy, nos, oczy, rudy - pomarańczowy

papier kolorowy, klej. Dziecko otrzymuje ćwiartkę talerzyka papierowego. Jego

zadanie polega na wydzieraniu pasków z rudego papieru kolorowego i naklejaniu ich

na talerzykach. Następnie w szerszej części talerzyka, po zewnętrznej stronie,

dziecko doklejają uszy, na talerzyku – oczy i, na dolnej części, nos lisa.

 

WIEWIÓRKA

Odkrywanie obrazka. Obrazek wiewiórki, kartki samoprzylepne. R. tak

rozmieszcza kartki samoprzylepne na obrazku, aby nie było widać, co on przedstawia.

Dziecko odsłania kolejne fragmenty obrazka poprzez zdjęcie kartki samoprzylepnej.

Aż do momentu kiedy zorientuje się, co przedstawia obrazek.

 

Kolorowanie rysunku wiewiórki. Kolorowanka z wiewiórką, kredki. Dzieci kolorują

rysunek, pamiętając o jego dokładnym wypełnieniu. Czterolatki mogą dorysować

elementy w otoczeniu (np. drzewo, orzech).

 

Ćwiczenia grafomotoryczne Orzechy w dziupli. Mazaki, biała kartka. R.

rysuje na kartce okrąg (dziuplę),a w nim mniejsze okręgi (orzechy)

– od góry, w lewą stronę. Prosi, by dziecko rysowało po śladzie l

dorysowało kolejne orzechy – zapasy wiewiórki.

 

 

Rozmowa na podstawie wysłuchanego tekstu i doświadczeń dzieci.                                                                        

− Jakie zwierzęta spotkała wiewiórka?                                                                                                                                

− Jaki ogon najbardziej spodobał się wiewiórce?                                                                                                             

− Co powiedziała mama wiewiórki?                                                                                                                                  

− Czy mała wiewiórka przyznała mamie rację?                                                                                                                 

− Jakie znacie zwierzęta z ogonami?

 

ZAJĄC

Zabawa ruchowa Na zielonej łące. R. recytuje rymowankę coraz szybciej,

a dzieci wykonują ruchy: stukają nogą, potrząsają ręką, pochylają głowę, kucają,

obracają się i wykonują upadek kontrolowany, ale mogą też zaproponować dowolny

ruch według własnego pomysłu. Za każdym razem powtarzają pierwszy wers,

a na słowa: raz, dwa, trzy – trzy razy klaszczą.

 

Na zielonej łące, raz, dwa, trzy,                                                                                                                                     

bawią się zające, raz, dwa, trzy.                                                                                                                            

Postukują jedną nogą, postukują drugą nogą,                                                                                                        

potrząsają jedną ręką, potrząsają drugą ręką,                                                                                                    

pochylają lekko głowę, odchylają swoją głowę, 

 

przykucają i powstają, przykucają i powstają,

 

obracają się zające, upadają i odpoczywają  te zające,

 

co na łące tak bawiły się.

 

Słuchanie ciekawostek o zającach.

Zdjęcia zajęcy.                                                                            

Zająca spotkać można głównie na polach i łąkach. Uszy zająca są dłuższe od jego głowy. Jego futro ma kolor szarobrązowy, a zimą staje się jaśniejsze. Nogi zająca nazywa się skokami, są one przystosowane do biegania po twardym trenie. Zające są wyłącznie roślinożerne. Wiosną i latem jedzą naziemne części roślin, jesienią mogą zjadać korzonki, a zimą obgryzają gałązki drzew i krzewów. Nie boją się wody – w razie potrzeby potrafią pływać.

 

Praca plastyczna Zając. Rolki po papierze toaletowym, plastikowe oczy (lub kółeczka z dziurkacza), paski szarego papieru kolorowego na uszy, paski z niszczarki na wąsy, pomponik na ogonek, klej. Dziecko dostaje rolkę po papierze toaletowym, do której przykleja plastikowe oczy (lub kółeczka z dziurkacza) i cienkie paski z niszczarki jako wąsy. Od środka wkleja uszy (po dwa paski) sklejone w łezki. Od tyłu przykleja ogonek – pomponik filcowy.

 

Zabawa matematyczna Gdzie jest jeż?

Pluszowy jeż (lub jego figurka). R. chowa jeża w różnych miejscach pokoju, a dziecko szuka go i określa, gdzie zabawka została schowana (np. pod krzesłem, za misiem, obok książki itp.).

 

Zabawa dydaktyczna Którego zwierzątka brakuje? Obrazki: wiewiórki, jeża, niedźwiedzia, lisa, wilka. Dziecko nazywa zwierzęta znajdujące się na obrazkach. R. układa obrazki na dywanie i prosi, aby dziecko zapamiętało ich ułożenie. Następnie dziecko zamyka oczy, a R. zabiera jeden obrazek. Po otwarciu oczu dziecko określa, jakie zwierzę zniknęło.

 

Quiz dydaktyczny Co wiemy o poznanych zwierzętach?

Dzieci mówią: Tak, kiedy zgadzają się z wypowiadanym zdaniem, a Nie, kiedy się z nim nie zgadzają.                                                                                                                                                     

− Wiewiórki mieszkają w dziuplach.  

− Niedźwiedzie to takie małe ptaki.   

− Jeże mają kolce. 

− Dziki nie są w ogóle groźne.

− Żaba jest ogromna jak dom. 

− Bocian ma długi dziób.

 

Rysowanie drzew iglastych. Kartki, kredki. R. prezentuje sposób rysowania drzewa – prosta linia pionowa i dużo linii ukośnych. Dzieci rysują na swoich kartkach dowolną ilość drzew.

 


Ostatnia aktualizacja: 2020-03-30